Pewność siebie-sztuka dla nielicznych?

Wielu ludzi boryka się  z problemem braku wiary w siebie, pewności siebie, niskiej samooceny.

Mimo, iż mają wiele zasobów, doświadczeń- nie widzą tego.

Mogą słyszeć od innych pozytywne słowa na swój temat, ale w nie nie wierzą.

Mogą wiele rzeczy robić dobrze, ale nie poczytują ich za swój sukces, lecz jedynie łut szczęścia czy przypadek.

Osoby te mają najczęściej wiele zdolności, jednak patrzą na siebie z pogardą, ciągle coś sobie wytykając.

„to zbyt mało”

„Jestem nie wystarczający”

„inni radzą sobie dużo lepiej”

„Nie mam nic ciekawego do zaoferowania”

„niczym się nie wyróżniam”

Znasz to?  Znasz ciągłe nakręcające się myśli, że coś poszło nie tak, że znowu zawaliłeś, że mogłaś zrobić to lepiej, dokładniej, że czegoś ci brakuje, że sobie nie radzisz?

Lista  jest długa i ciągle się zapełnia nowymi niedociągnięciami.  Tak naprawdę nigdy się nie kończy.

A ty patrząc w lustro czujesz się coraz większą niechęć. Motywacji do zmiany brak.  Zamknięte koło.

Skąd to się bierze?

Pamiętasz jak byłeś małym dzieckiem, takim, które dopiero poznaje świat?

Czy wtedy myślałaś o tym jak wyglądasz? Co robisz?  Czy zrobiłaś coś nie tak?

No właśnie!

Kierowała Tobą ciekawość siebie, świata, przygoda, chęć poznania nowych rzeczy, wypróbowania, eksperymentowania.  Co się z tym stało? Gdzie się zagubiła ta podstawowa ufność do siebie?

W miarę jak rozwijamy się dochodzą do nas różne bodźce, sytuacje, komunikaty. Zaczynamy się zastanawiać, porównywać, oceniać.  Wcześniej tego nie robiliśmy, po prostu traktowaliśmy wszystko naturalnie.

W momencie gdy przestaliśmy się cieszyć zaczęło się dorosłe życie. Pojawiło się coraz więcej muszę, powinnam, postaram się. Pojawiła się ocena, porównywanie z innymi.

 Do tego doszły komunikaty zasłyszane od osób znaczących, bliskich.  Samoocena rozwijała się w zależności od tego  jakie były nasze doświadczenia, jakie komunikaty dostaliśmy, w jakim środowisku przyszło nam się rozwijać.

Przypuśćmy, że słowa, które często padały w naszym kierunku nie były dobre. Nawet nie musiały być formułowane złośliwie.  Najczęściej rodzice czy opiekunowie wypowiadają swoje zdania  „w dobrej wierze”.

Jednak to co usłyszeliśmy zachwiało naszymi wartościami, dotychczasowo zbudowaną wizją dziecięcego, idealnego świata.  Co stało się dalej?

Komunikaty często słyszane i wypowiadane stały się naszym wewnętrznym głosem.

  1. Zastanów się teraz czego w sobie nie akceptujesz? Zrób listę…
  1. Zastanów się co najczęściej o sobie myślisz?  Wypisz..
  1. Teraz zastanów się czyj to głos?  Czy znasz już skądś ten komunikat? Czy słyszałeś go już wcześniej od kogoś dla Ciebie ważnego?

Pewnie zastanawiasz się , dlaczego te głosy tak długo w Tobie siedzą i jak mogłeś dopuścić do tego? Czemu po prostu nie możemy ich zignorować?

Komunikaty , zwłaszcza te od znaczących osób są dla nas ważne, bo te osoby są dla nas ważne, bo ich zdanie się liczy, bo pragniemy akceptacji, uznania, szacunku. Nie jesteśmy obojętni na słowa, gesty.

Jesteśmy przecież ludźmi, nie robotami.

Jeśli wpadliśmy w schematy złych przekonań na swój temat nasza samoocena będzie na tym cierpieć.

Nasz wewnętrzny krytyk może okazać się bezlitosny, może wymyślać różne wyszukane teorie na temat naszej niedoskonałości. 

Pomyśl teraz przez chwilę jaką byłbyś osobą, gdybyś miał wiarę w siebie i swoje możliwości?

Co by się zmieniło?

Co robiłbyś inaczej?

Czego byś robił mniej?

Czego więcej?

Jak widziałbyś świat?

Jak widzieliby cię inni?

Jak radziłbyś sobie z przeciwnościami losu?

Widzisz? Już sama zmiana nastawienia generuje inne pomysły, inne rozwiązania. Masz to w sobie 😊

Teraz tylko trzeba przejść z punktu A (osoby , która siebie nie lubi) do punktu B (osoby która w siebie wierzy). Jak myślisz co będzie Ci potrzebne na tej drodze?

Jakich umiejętności musisz się nauczyć?

Jakie cechy w sobie rozwinąć?

Co musisz odpuścić?

Czego robić mniej?

Czego więcej?

A teraz zdradzę Ci pewien sekret tego, co jest kluczem do dobrej samooceny 😉

To nie jest nic tak naprawdę wyjątkowego, to nie jest nic, czego nie mógłbyś zrobić, to nie jest nic, co musisz mocno zmieniać, naprawiać, wytrenować. Co to jest?

AKCEPTACJA TEGO CO JEST!

AKCEPTACJA TEGO KIM JESTEŚ TERAZ!

AKCEPTACJA TEGO JAKI JESTEŚ TERAZ!

AKCEPTACJA SWOICH MYŚLI, UCZUĆ

AKCEPTACJA SIEBIE ❤

Takim jakim, jaką jesteś- z lękami, słabościami, niedociągnięciami.  Z błędami, winami, wadami.

 Samoakceptacja niekoniecznie oznacza doskonałość. 

To tylko pełny obraz tego co jest w nas dobre, oraz tego czego nie akceptujemy. To wszystko ma być . Tak jest w porządku. Dopiero wtedy pojawia się przestrzeń do zmiany.

 Nie walczymy już z wiatrakami, tylko poddajemy się temu co jest obecnie -z miłością , szacunkiem, ufnością.

Jeśli pokochasz siebie takim jakim jesteś zaczniesz robić dla siebie ważne rzeczy, dobre rzeczy, które będą Cię wspierać , które będą Ciebie budować a Ty będziesz wzrastał i rozwijał skrzydła.

Daj sobie przyzwolenie na to, ze dzisiaj jest tak jak jest.

Zacznij traktować siebie  z szacunkiem a zobaczysz, ze sam znajdziesz właściwą drogę do rozwoju.

Przestań siebie krytykować, a poczujesz jak napełni Cię dobra energia i zaczniesz lepiej oddychać.

Odpuść sobie relacje , które Cię niszczą

Zaopiekuj się sobą- na efekty nie będziesz musiał długo czekać !

Jeśli mimo tego, nie będziesz potrafił ruszyć dalej to znak, że potrzebna jest głębsza praca ze specjalistą.

Pamiętaj jednak, że to może być wspaniała przygoda dla Ciebie.

Droga do siebie przez miłość ❤

anablog2020       

                                                

4 myśli w temacie “Pewność siebie-sztuka dla nielicznych?

  1. Jedno z najgorszych rzeczy to postępowanie na podstawie określonych schematów. Od kiedy zaczęłam bardziej pogłębiać psychologie odkryłam jak łatwo układałam swoje życie nie pod siebie i swoje uczucia ale rzeczy, osoby oraz wydarzenia, które ukształtowały mój charakter. Zaczęłam łapać się że postępuje według schematu który nie zawsze był dla mnie dobry. Kiedy zaczęłam je przekształcać i prostować okazało się że miałam błędne spojrzenie na otaczającą mnie rzeczywistość. Jak widzimy siebie taki widzimy świat 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

  2. Super 🙂 Idę trochę pomyszkować po innych artykułach.

    Też założyłem bloga w tym roku 🙂

    Lubię psychologię szczęścia – w najnowszym artykule wymieniłem Richarda Wisemana. Polecam jego książkę „kod szczęścia”. Jest mega!

    No i oczywiście zapraszam do siebie!

    Polubienie

Odpowiedz na Pani Optymistka ( slowemzapisane ) Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: